IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Manekiny

Go down 
AutorWiadomość
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Manekiny   Czw Lip 18, 2013 4:42 pm

***
Wszystkie bronie znajdują się przy tym stanowisku - od siekiery po łuk i strzały. Jest miejsca, w którym mogłoby się pomieścić nawet z tuzin trybutów.
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Re: Manekiny   Pią Lis 29, 2013 10:00 pm

Stanął na stanowisku. Nałożył strzałę na cięciwę. Napiął łuk. Cel. Wdech. Wydech. Świst strzały przeszywającej powietrze.
Dwójka. Znowu... W ogóle nie może trafić. To już czwarta strzała. Zawsze trafiał idealnie w cel. Czemu nie może się skupić? Przecież ten cel nie jest nawet ruchomy! Chłopak kopnął stojak ze strzałami. Jeśli jego celność nie poprawi się do igrzysk do będzie miał krótko powiedziawszy przerąbane. Złość aż kipiała z niego. Może to przez Lily i jej zawiązywanie znajomości? Nie... Przecież Nathan nigdy nie zaznał takiego uczucia jak "zazdrość". Zresztą nie o to teraz chodzi. Musi się skupić. Przypomniał sobie nauki chłopaka siostry. "Cel, spokój, wdech, wydech, pal". Trzeba się skupić i przewidzieć następny krok ofiary, tylko że w tym przypadku "ofiara" nawet się nie porusza. Kanał. Wszystko idzie do dupy.
Wziął do ręki piątą strzałę. Trzeba próbować aż do skutku. Położył strzałę na podstawce. Napiął łuk. Wyciszył wszystkie myśli. Wdech... Wydech... Pal...
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Hachi

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 02/07/2013
Imię : Ester

PisanieTemat: Re: Manekiny   Pią Lis 29, 2013 10:34 pm

W końcu go znalazła. Zamierzała podejść, ale w ostatniej chwili zatrzymała się i przez chwilę tylko patrzyła. Może, to głupie, ale wydawało jej się, że strzelanie z łuku musi mieć dla niego jakąś wartość. Może, gdy strzela jest naprawdę sobą. Wydawał się jej rozkojarzony i aż poczuła wyrzuty sumienia, że musi mu przeszkodzić. Całe szczęście,że Davida jeszcze nie było w pobliżu.
- Hej Żabo - przywitała się wesoło, ale momentalnie spoważniała - Wybacz za nękanie i w ogóle.
Stąpała z nogi na nogę wyszukując logiczne argumenty. Bez tego ani rusz. Z ust momentalnie wylał jej się potok słów.
- Wiem co sobie myślisz. Też nie chciałabym mieć jakiegokolwiek sojuszu z osobami jakie mają nas zamordować, ale nie mamy wyjścia. Nie ma już odwrotu Tan. Nie będziemy ufać Davidowi, a on nie wydaje się mieć żadnych szczególnych umiejętności walki. Zabijemy go, jeśli coś pójdzie nie tak prawda? Wszystko będzie dobrze...Mamy szansę.
Bardzo chciała, by to co mówiła okazało się prawdą na tyle realną, aby mogła w nią uwierzyć.
Powrót do góry Go down
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Re: Manekiny   Sob Lis 30, 2013 10:17 pm

Wzdrygnął się na dźwięk głosu Lily. Kolejna strzała nie trafiła tam, gdzie miała. Tkwiła w miejscu, gdzie powinna być dłoń manekina. I znowu pudło. Przeklął parę razy w myślach i wtedy usłyszał dalszą część mowy dziewczyny. Czy ona naprawdę jest gotowa zabić człowieka, gdy stanie się "nieprzydatny". Nie sądził, że taka dziewczyna może zachowywać się jak zawodowcy. Chyba nawet on by nie byłby zdolny do takiego czynu, a może byłby? Zresztą kto wie... Igrzyska czynią z ludzi zwierzęta, dzikie i krwiożercze. Robią wszystko by przeżyć. Przypominają wtedy zmiechy. To jest chore. Czy Nathan chce stać się taki jak inni?
- Rób jak uważasz, chociaż wiedz, ze tego nie popieram i nigdy nie będę popierał. - napiął cięciwę i wycelował. - Dostosuję się. - puścił strzałę. Dziesiątka. Uśmiechnął się.
- A co z tą dziewczyną z jego dystryktu? Zostawi ją?
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Hachi

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 02/07/2013
Imię : Ester

PisanieTemat: Re: Manekiny   Nie Gru 01, 2013 2:41 pm

Jak zwykle mówiła wszystko bez zastanowienia. Zabić. Zabić nie będzie łatwo. Zabić będzie bardzo ciężko, ale właśnie w taki świat zostają wrzuceni. Albo my albo oni. Pewnie na tym to polega. Wszyscy powinni tak myśleć, być tylko pionkami posłusznie wykonującymi rozkazy. Tylko czy lepiej zginąć z własnymi przekonaniami czy stać się takim jak wszyscy i mieć szansę na przeżycie. Wybór pozbawiony wyboru.
-Ah Lou? Ominęła cie właśnie scena pocałunku - powiedziała - Nie mam pojęcia co planuje z nią zrobić.
Ale sądząc po zasadach obecnej gry nie skończy się to szczęśliwie.
- Kiedy nauczyłeś się tak strzelać? - zapytała zaciekawiona przypatrując się manekinom.
Powrót do góry Go down
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Re: Manekiny   Wto Lut 25, 2014 8:55 pm

-Tak? Widać, że ten chłopak gra na kilka frontów... Chce sobie załatwić wierne sojuszniczki...
Zerknął na nią oczekując, jakiejś reakcji.
- W dystrykcie - uciął krótko rozmowę na dalszy temat jego zdolności.
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Hachi

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 02/07/2013
Imię : Ester

PisanieTemat: Re: Manekiny   Wto Lut 25, 2014 9:48 pm

-Ah taaaaak? W takim wypadku nie masz się o co martwić - oświadczyła, uśmiechając się swoim starym nieco łobuzerskim uśmiechem. Obserwowała jak Nathan napina łuk, jak bierze wtedy krótki wdech, a choć wyraz jego twarzy pozostał niezmienny, jego oczy zdawały się aż kipieć od emocji. Zdecydowanie nie należał do otwartych osób, był tajemniczy jak diabli. Części trzeba się domyślać, drugą dopowiedzieć. Ale czasami..Była pewna, że zna go od bardzo dawna, że wie wystarczająco dużo. Że tyle jest w porządku. Najwyraźniej mogła być to prawda. Lily wsłuchała się w świst strzał, stając tuż obok, zupełnie nieruchomo. Wyobraziła sobie jak takie strzałą nikną w ciałach trybutów, tak jak te w manekinie. Jeden po drugim. Ciekawe czy staje się już niewrażliwa na okrucieństwo. Już niedługo...
Powrót do góry Go down
Yogi

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 27/11/2013
Imię : David

PisanieTemat: Re: Manekiny   Sro Lut 26, 2014 6:29 pm

-Witajcie-powiedział stojąc za ich plecami. Przyszedł, bo wizja sojuszu może okazać się słuszna, ale jeszcze nie do końca był tego pewny. Jednak chyba lepiej mieć sojuszników niż wrogów? Może jeśli choć trochę się postara zyska jakieś wsparcie? A może czasem po prostu trzeba pozbyć się wewnętrznego strachu i zdać się na los? Przybrał uśmiechnięty wyraz twarzy chociaż z boku pewnie wyglądało to jak grymas. Minęło trochę czasu a on dopiero teraz zdał sobie sprawę, że dalej nie potrafi się odnaleźć w tej sytuacji. Gdyby chociaż miał jakąś umiejętność, coś co dałoby mu szanse na przetrwanie...
Powrót do góry Go down
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Re: Manekiny   Pią Lut 28, 2014 11:50 pm

No tak, musiał przyjść. Już od pierwszego wejrzenia, Nathan stwierdził, ze go nie lubi. I na dodatek ten jego uśmieszek... Co z tego, że teraz tamten się nie uśmiechał? Nathan WIEDZIAŁ, że on ma wkurzający uśmieszek. Złowieszczy i dwulicowy. On go miał. Na pewno. To nie żadne urojenia. On to wiedział.
- Cześć - powiedział, z wymuszonym uśmiechem.
Co z tego, że go nie lubi. Musi być miły. Przynajmniej na razie. W końcu Lily chce z niego zrobić sojusznika. Ciekawe jak długo będzie musiał go znosić, bo polubić go nie zamierza.
Nathan nie należał do gadatliwych osób, do takich należała zdecydowanie Lily. To w jej rękach postanowił pozostawić sprawę sojuszników. Niech ona się o nich martwi. Niech ona z nimi ustala sprawy... czy coś w tym stylu. Co właściwie ustala się z sojusznikami? Miejsce, gdzie się mają spotkać? Wielkość grupy na arenie?
Westchnął. Jak on chciał wrócić do swojego dystryktu...
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Yogi

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 27/11/2013
Imię : David

PisanieTemat: Re: Manekiny   Sob Mar 01, 2014 1:00 am

-Chyba nie ma szansy, że się polubimy, co?-zapytał rozbawiony reakcją Nathana. W Lily cała nadzieja, dopóki będą razem, ona będzie trzymała ich przy sobie. Dobrze to wiedział. Westchnął i spojrzał w górę. Nie było nieba, tylko ciężka, metalowa konstrukcja. Czas upływał, sojusze zostawały powoli zawiązywane tylko on jakby stał w miejscu. Miał wrażenie, że wszyscy biegną do przodu tylko on zostaje gdzieś z tyłu. Ciągle tu jest i mimo upływającego czasu nic się nie zmienia...
Powrót do góry Go down
Hachi

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 02/07/2013
Imię : Ester

PisanieTemat: Re: Manekiny   Sob Mar 01, 2014 1:32 am

- Nie przesadzajmy, nie musimy się wszyscy kochać no nie? Na pewno uda nam się porozumieć - machnęła ręką lekceważąco, siląc się na uśmiech. Tak tego się spodziewała. Wystarczyło spojrzeć w oczy Tanowi i od razu się wiedziało. Może to był jeden ze sposobów, by odkryć co siedzi w jego głowie. Po części rozumienie, po części dopowiadanie.
- Dziesiąty poznaj proszę Nathana - starała się robić dobrą minę do złej gry - Ta..Nathan to David. Liczę, że się dogadamy i będziemy współpracować..Na miarę swoich możliwości. Tak przy okazji to co z Lou?
Wiedziała, że zaczyna drażliwy temat, ale musiała wiedzieć na czym stoi. Poprawka. Na czym stoją. Nie jest w końcu sama tak? I nie zamierza dopuścić by tak się stało.
Powrót do góry Go down
Lexis

avatar

Liczba postów : 56
Join date : 02/07/2013
Imię : Lou

PisanieTemat: Re: Manekiny   Sob Mar 01, 2014 10:35 pm

Lou usłyszała ich rozmowę i od razu postanowiła się wtrącić w tym momencie, kiedy Lily wspominała o niej.-No nasza piękna Lily ma akurat w tej sprawie racje,bo przecież na pewno dojdziemy do porozumienia - powiedziała z ironią ,robiąc wszystko, żeby David był po jej stronie.-Liluchna chyba nie myślisz ,że będziemy wszyscy współpracować razem co ?-Miła mogę być do czasu ,a na arenie, to nie będzie dnia dobroci dla zwierząt słonko.-uśmiechnęła się sztucznym uśmiechem.
-Wiesz.. wiem ,że mnie nienawidzisz ,ale nie musisz robić tu scen aniołka i zająć się sobą.Było coraz bliżej do Igrzysk i nie wiadomo było jak to się dalej potoczy.Wystarczyła tylko jedno słowo Lily i może, by się to zmieniło.-Ehh jak można wierzyć tej bezczelnej Lily ,która udaje przed wszystkimi,że chce ze mną współpracować...
Powrót do góry Go down
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Re: Manekiny   Pią Mar 28, 2014 10:58 pm

Spojrzał na nowo przybyłą osóbkę. Z trudem stłumił uśmiech. Przynajmniej jedyna szczera. Konkretna.
Wyciągnął do niej dłoń.
- Jestem Nathan, a ty? - wymówił te słowa z coraz większą ochotą na uśmiech. Musiał przyznać, że wielce rozbawiła go ta osóbka. Można nawet powiedzieć, ze intrygowała. Ciekawe, jaka musi być skoro tamten chłopak chce jej się pozbyć. Może irytująca? Wkurzająca?
Rozbawiło go wyobrażenie dziewczyny trującej nad głową Davida. Zerknął ukradkiem na chłopaka i Lily. Był ciekawy ich reakcji.
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Hachi

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 02/07/2013
Imię : Ester

PisanieTemat: Re: Manekiny   Pią Mar 28, 2014 11:12 pm

Lily otworzyła buzie ze zdziwienia.Co proszę? Ona zgrywa aniołka? Zacisnęła zęby tak jakby powstrzymywała się przed ugryzieniem jej. Dobra, koniec udawania. Poczekamy spokojnie na arenę. Cóż...Może nawet zaczęłaby ją tolerować, gdyby Nathan się do niej nie odezwał. Ale nie. Oczywiście,musiał zrobić się miły wtedy kiedy nie trzeba. Momentalnie poczuła ogromną chęć rzucenia w nią manekinem. Jeśli go tknie to po niej, nie wytrzyma. Śledziła wzrokiem każdy choćby najmniejszy ruch Lou. Wcale nie jest zazdrosna...ktoś taki jak Lily jest ponad to prawda?
Powrót do góry Go down
Lexis

avatar

Liczba postów : 56
Join date : 02/07/2013
Imię : Lou

PisanieTemat: post   Sob Mar 29, 2014 9:19 am

Dziewczyna podeszła do chłopaka i nie wiedziała co powiedzieć ,ponieważ nie chciała nikomu ufać do końca całej gry.-Witaj,a ja Lou - przywitała się swoim przeciwnikiem i chyba to była pierwsza osoba dla,której nie była wredna. -Hmm no miło cie poznać Nathan. - uśmiechnęła się i podała rękę.
Dziewczyna w tej sytuacji nie chciała być wredna ,ale z drugiej strony też chciała dopiec trochę Lily,która była czerwona jak burak cukrowy na całej twarzy z zazdrości i nienawiści. -Myślę ,że Lily już wspominała o mnie.. ?-haha zapewne dużo nie?-Hmm myślę ,że David tak ,bo to drapieżnik ,który próbuje mnie się pozbyć. Dziewczyna chrząknęła i się uśmiechnęła.Chłopak ten zrobił na niej dosyć dobre wrażenie ,ale coś na pewno musiała jeszcze czuć do Davida.-Nikomu nie ufać...
Powrót do góry Go down
Yogi

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 27/11/2013
Imię : David

PisanieTemat: Re: Manekiny   Nie Mar 30, 2014 1:21 pm

David podał Nathan'owi rękę z szyderczym uśmiechem. Przynajmniej mamy sojusz. Tylko ciekawe ile przetrwa kiedy zostaniemy już wpuszczeni na arenę.
-Co do Lou-zaczął-to myślę, że lepiej byłoby jeśli wy byście się nią zaopiekowali-dodał i zrobił krok w tył. Może się zgodzą?
W końcu lubili swoje towarzystwo. Obie były tak zafascynowane Nathanem, że w sali tworzyła się swoista atmosfera miłości. Przynajmniej na chwile udało im się oderwać od własnych ponurych myśli a może tylko tak wspaniale udawali? To nawet dobrze, że tak się stało, każdy czuł się teraz troszkę silniejszy wiedząc, że ma za sobą trójkę kompanów. To dobrze... Chyba.
Powrót do góry Go down
Lexis

avatar

Liczba postów : 56
Join date : 02/07/2013
Imię : Lou

PisanieTemat: Re: Manekiny   Nie Mar 30, 2014 1:40 pm

-Ehh.. David po prostu zostań i nie przesadzaj już.- powiedziała obrażonym głosem do Davida.- ja nie potrzebuje żadnej opieki ,ponieważ wiem co robić ,a ty o tym nie wiesz. Dziewczyna spodziewała się sceny zazdrości ze strony drapieżnika i po chwili odwróciła się w stronę Nathana.-oo Nathan chyba masz coś na policzku..-macnęła go po policzku i wytarła..-aha... to..nie chciałam..-Lou nie chciała być nachalna i pokazać Davidowi ,że taka nie jest i wzbudzić w nim trochę zazdrości.Co ja mówię ?..
Powrót do góry Go down
Yogi

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 27/11/2013
Imię : David

PisanieTemat: Re: Manekiny   Nie Mar 30, 2014 2:03 pm

- Łapy przy sobie, Lou!- David aż krzyknął i stanął rozzłoszczony pomiędzy nimi jakby chciał ochronić Nathana. Przez chwile wpatrywał się w Lou czekając aż cofnie się kilka kroków, ale nic nie wskazywało na to, że go posłucha. Nagle do jego umysłu zaczęły napływać nowe myśli. Co on właściwie zrobił? Jego życie pozostało już tylko impulsem...
- Ehh... Sorry, sorry, Lou- wymamrotał i zażenowany zakrył rękami oczy, by jeszcze wyjść z tego jako tako z twarzą.- za bardzo się wczułem.
Powrót do góry Go down
Lexis

avatar

Liczba postów : 56
Join date : 02/07/2013
Imię : Lou

PisanieTemat: Re: Manekiny   Nie Mar 30, 2014 2:14 pm

Nie no to ja przesadziłam dziś i przepraszam Nathan ,a ty miałeś prawo być zły David.-Lou próbowała załagodzić sytuacje.-zwykle jak ktoś jest dla mnie miły to staram się też być ,ale faktycznie przesadziłam.Dziewczyna odsunęła się od chłopaków i stanęła koło Lily,która miała wzrok jakby chciała kogoś zabić.
Powrót do góry Go down
Hachi

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 02/07/2013
Imię : Ester

PisanieTemat: Re: Manekiny   Nie Mar 30, 2014 2:20 pm

- Czekaj Dziesiąty... - wymamrotała i ruszyła w jego stronę odsuwając go od Nathana - To była moja kwestia. Stając tak jak przed chwilą David mierzyła się wzrokiem z Lou.
- Zrób to jeszcze raz, a po tobie - warknęła do dziewczyny nim zdążyła się powstrzymać. Nie jesteś zazdrosna, po prostu jej nie cierpisz.
- Z-Zresztą mnie to nie obchodzi - dodała odwracając wzrok, a jej twarz zrównała się z kolorem szalika - Ale przypominam, że niedługo trafimy na arenę więc takie gierki są bezużyteczne.
Właściwie dlaczego nagle wszyscy są nim zainteresowani? Trafili pod zły adres jeśli chcą go użyć do niecnych celów.
Powrót do góry Go down
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Re: Manekiny   Sob Kwi 05, 2014 10:53 pm

Przyglądał się im wszystkim po kolei. Zachowywali się jak banda wariatów. No, ale cóż... Któż by nie zwariował wiedząc, ze jego szanse na przeżycie wynoszą jeden do dwudziestu czterech?
Najpierw David podał mu rękę (choć Nathan wcale tego nie chciał), później Lou tykała go po twarzy (a nie nie ma prawa go tykać), a na końcu dziesiątka krzyczy na dziewczynę za to "molestowanie". I tu można tylko powiedzieć: "Że hę?"
Oni wszyscy są jacyś popierd*leni. Trafił swój na swego. Nathan załamał się wewnętrznie.
No... i jeszcze Lily grozi morderstwem farmerce, co jest dość ironiczne patrząc na to, co czeka ich za kilka dni. I niech ktoś mu powie jak tu można zachować zdrowe zmysły...
Jednak wpadła mu do głowy pewna myśl. A może przydałoby się sprawdzić ich umiejętności... Przyjaciół trzymaj blisko, a wrogów jeszcze bliżej.
- Co powiecie na mały sparing na hologramach? - wypowiedział z szyderczym uśmiechem i błyskiem w oku.
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Lexis

avatar

Liczba postów : 56
Join date : 02/07/2013
Imię : Lou

PisanieTemat: Re: Manekiny   Pią Kwi 11, 2014 9:26 pm

-Hmm.. no niech będzie . -Już lepiej było się zgodzić niż słuchać tych kłótni. -uśmiechnęła się i odwróciła w stronę Lily.- no, a ty misiu dasz rade, czy nie hmm ?.-wiesz powiem ci ,że jestem wstanie się pogodzić ,że tu jesteś i walczysz. Emm.. ta twoja złość i zazdrość..grr..oj lisku zdążycie na miesiąc miodowy. - Lou mrugnęła do niej okiem i oddaliła się od niej o parę kroków czekając na sparing Nathanka. .Ehh co ta ruda dziewczyna jest coraz gorsza z tą swoją zazdrością ,a wcale nie okazuje tej miłości Nathanowi..., co to będzie ?..., co to będzie.. ?.. Lou lubiła bardzo wkurzać Lily ,dlatego się z nią trochę droczyła i w tym czasie nie myślała co będzie z jej miłością do drapieżnika.
Powrót do góry Go down
Yogi

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 27/11/2013
Imię : David

PisanieTemat: Re: Manekiny   Nie Kwi 13, 2014 9:55 am

-Brzmi nieźle-David uśmiechnął się do Nathana. Coś w nim takiego było co przyciągało uwagę-A ty Lou siedź cicho, dorośli muszą porozmawiać-dodał.
To wszystko coraz bardziej zaczynało mu się podobać. Widać było jakieś szanse chociaż myśl, że kiedy tylko wyjdą na arenę zabiją się go nie opuszczała. Cóż... Przynajmniej teraz jest ciekawa atmosfera. To chyba nie nazbyt dużo. Kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać jak one. Całe przedstawienie, więc dopiero się rozpoczyna.
Powrót do góry Go down
Hachi

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 02/07/2013
Imię : Ester

PisanieTemat: Re: Manekiny   Nie Kwi 13, 2014 2:04 pm

- Jasne, chodźmy - odparła Lily dyskretnie przyglądając się Davidowi. Lou jest jaka jest. Małe pieski szczekają najgłośniej. Ale on... W tym chłopaku jest coś niesamowicie niepokojącego. I jeszcze tak głupkowato się do Nathana uśmiecha...Trzeba będzie bardzo na niego uważać. Nie wiadomo czy mu coś nie odbije pod wpływem zbyt dużego stresu. Zresztą niedługo będzie miała okazje się przekonać. A szczerze mówiąc wolałaby się mylić.
Powrót do góry Go down
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Re: Manekiny   Nie Kwi 13, 2014 3:03 pm

Uśmiechnął się ponownie w odpowiedzi do nich.
Zaśmiał się w myślach. To będzie co najmniej ciekawe i zabawne doświadczenie.
- Więc chodźmy - złapał Lou za rękę i pociągnął w stronę pomieszczenia, zerkając kątem oka na Lily.

[z/t ALL]
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Manekiny   

Powrót do góry Go down
 
Manekiny
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~Igrzyska Śmierci~ :: KAPITOL :: Kapitol :: Ośrodek szkoleniowy :: Centrum treningowe-
Skocz do: