IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Plac Dożynkowy

Go down 
AutorWiadomość
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Plac Dożynkowy   Wto Lip 02, 2013 10:39 pm

***
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Hachi

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 02/07/2013
Imię : Ester

PisanieTemat: Re: Plac Dożynkowy   Wto Lip 23, 2013 10:30 pm

Dożynki były czasem jakiego nienawidził właściwie każdy mieszkaniec dystryktów...No, chyba że szkolił się na zawodowca. Tego dnia na niebie świeciło piękne słońce ogrzewając ich plecy swoim ciepłem. Normalnie wszyscy zabieraliby się już do pracy, a ona mogłaby zabrać brata do lasu i w końcu nauczyć go wspinać się na drzewa. Jej brat zawsze szybko się niecierpliwił i często spadał prosto w jakieś niefortunne miejsce. W przeciwieństwie do siostry, nie był szczególnie zwinny. Lily z nerwów otuliła się szczelniej zwiewnym, czerwonym szalikiem, po czym zacisnęła ręce na odświętnej, białej sukience. Nienawidziła pokazywać swojego strachu, ale trudno jej było teraz nad tym zapanować. Kochała te dni, które tu spędzała, nawet, jeśli było ciężko... Wcale nie chciała, by ktoś jej, to odebrał. Mieszkańcy Panem pewnie z niecierpliwością oczekują chwili, kiedy tym nieszczęsnym trybutom przyjdzie wkroczyć na arenę. Śmierć jest w końcu taka miła dla oka...
Facet, który prowadził te całą maskaradę w jej dystrykcie obwieszczał jak zawsze te samie wieści, swoim skrzeczącym głosem. Nawet włosy miał zielone, więc sprawiał wrażenie takiej grubej żaby. Dziewczęta jak co roku były losowane pierwsze, więc Lily poczuła jak przyjaciółka ściska jej dłoń. Nie odwzajemniła uścisku, bo właśnie wzrokiem przekonywała swojego młodszego brata,że wszystko będzie w porządku. Że nic się nie stanie. Nikt ich nie skrzywdzi. I, wtedy usłyszała wiadomość, która bezlitośnie dotarła do jej uszu.
- Lily Harris! - zaskrzeczał prowadzący z uśmiechem - Prosimy do nas! Prosimy!

Nikt nie śmiał powiedzieć słowa. Milczeli wszyscy oprócz jej brata, który krzyczał coś w ramach sprzeciwu. Lilu czuła jak ktoś popchnął ją, zmuszając, by chwiejnym krokiem weszła na scenę. Było jej zbyt trudno, by patrzeć teraz na kogokolwiek, więc odszukała wzrokiem swój kochany las. Wiatr zawiał mocno, sprawiając, że poczuła teraz zapach leśnej ściółki. Zapach domu.
Powrót do góry Go down
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Re: Plac Dożynkowy   Wto Lip 23, 2013 11:31 pm

Stał w tłumie, czekając na wybór następnego trybuta. Patrzył jak dziewczyna chwiejnym krokiem wchodzi na scenę.
- Teraz czas na chłopców - obwieścił ropusi facet. Nathan wstrzymał oddech, gdy facet wyciągał pojedynczy głos z puli karteczek. Odczytał dwa słowa znajdujące się na kartce, a chłopak poczuł jakby cały świat stanął w miejscu. Zanim ktokolwiek zdarzył zacząć go wytykać palcem, wyszedł z tłumu i skierował się ku scenie z nieobecnym wzrokiem. Wszedł na stradę. Zielony prowadzący zaczął coś opowiadać o odwadze, poświęceniu trybutów, bla bla bla. Spojrzał na dziewczynę przybitym wzrokiem. Prowadzący kazał trybutom podać ręce. Było to bezsensowne, bo w sumie i tak niedługo mają stanąć na arenie, walcząc na śmierć i życie. Nathan wyciągnął dłoń w kierunku partnerki z dystryktu.
Na koniec swojej pięknej i "bardzo" porywającej wypowiedzi żaba poprosiła o parę słów od ich mentorki.
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Stevie Rae

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 18/07/2013
Imię : Stevie Rae

PisanieTemat: Re: Plac Dożynkowy   Sro Lip 24, 2013 1:57 pm

Nigdy nie umiała zachowywać się jak prawdziwa mentorka. Siedziała tak na jednym z krzeseł ze skrzyżowanymi w kostkach nogami i splecionymi na karku dłońmi. W ogóle nie interesowała się tym, co dzieje się w okół niej. I po co wygrywała te durne Igrzyska? Po ki czort wysilała swe wszelkie mięśnie i rozum? Teraz musi doradzać jakimś gówniarzom. Zajęcie godne zwyciężczyni. A najbardziej wkurzał ją prowadzący. Czy tylko jej przywodził na myśl ropuchę? Przymrużyła oczy. - Głupie słońce - warknęła pod nosem i poprawiła okulary. W między czasie na scenę zdążyli wejść tegoroczni trybuci. Niczym nie wyróżniający się nastolatkowie. Tak jak było w jej przypadku. Ale Ci szarzy uczniowie mogą kryć w sobie potencjał. Odwróciła znudzone spojrzenie. Po co się łudzi? Zginą szybciej niż myślą. - Słucham?! - wypaliła, gdy usłyszała, że ma powiedzieć kilka słów od siebie. - To są chyba jakieś chore żarty - mruknęła i podeszła do mikrofonu. Odgarnęła włosy z twarzy. - Pewnie oczekujecie ode mnie jakiś słów pocieszenia czy otuchy. Ja jednak słynę ze swej bezpośredniej natury i nie będę owijała w bawełnę. Wszyscy tu zebrani zdają sobie sprawę, że ta dwójka ma małe szanse na przeżycie - wskazała przy tym na dzieciaki. - Ja jednak mam zamiar wykrzesać z nich coś więcej. Nie tyle mordercze myśli, lecz wolę walki, której najprawdopodobniej im teraz brakuje. Ważne byście wszyscy trzymali za nich kciuki. Szczęśliwych Głodowych Igrzysk i niech los zawsze Wam sprzyja - wymówiła ostatnie zdanie szeptem. Podeszła do nich. - Zapraszam do środka, dzieci bez przyszłości - wymówiła to takim tonem, by tylko oni mogli to usłyszeć i sama ruszyła do Pałacu Sprawiedliwości.

[z/t Pałac Sprawiedliwości]
Powrót do góry Go down
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Re: Plac Dożynkowy   Sro Lip 24, 2013 3:01 pm

"Dzieci bez przyszłości". Świetnie. Równie dobrze mogła powiedzieć "Blade truchła". Jak na razie to ta "mentorka" nie zrobiła na nim dobrego wrażenia. Wszedł za nią do Pałacu Sprawiedliwości" w otoczeniu kilkunastu Strażników Pokoju.

[z/t Pałac Sprawiedliwości]
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Hachi

avatar

Liczba postów : 78
Join date : 02/07/2013
Imię : Ester

PisanieTemat: Re: Plac Dożynkowy   Sro Lip 24, 2013 3:44 pm

Więc uważa,że mamy marne szanse na przeżycie? Lily zacisnęła pięści. Nie miała zamiaru dać się zabić... Nim się spostrzegła wchodziła już do Pałacu Sprawiedliwości. Strażnicy pokoju, kręcili się wokół najwyraźniej bacznie ich pilnując. A więc zaczęło się.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plac Dożynkowy   

Powrót do góry Go down
 
Plac Dożynkowy
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Plac zabaw
» Opustoszały plac zabaw
» Plac przed Akademikiem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~Igrzyska Śmierci~ :: DYSTRYKTY :: Dystrykt VII :: Dystrykt-
Skocz do: