IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pałac Sprawiedliowści

Go down 
AutorWiadomość
Xan
Admin
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/06/2013
Imię : Nathan

PisanieTemat: Pałac Sprawiedliowści   Wto Lip 02, 2013 10:40 pm

***
Powrót do góry Go down
http://hungergames.forumpl.net
Nana

avatar

Liczba postów : 37
Join date : 02/07/2013
Imię : David

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Wto Sie 20, 2013 11:02 pm

Parę minut później wysiedli z auta i chłopak ujrzał ogromny budynek Pałacu Sprawiedliwości. Potulnie poszedł za mentorką i wszedł do pokoju, które mu wskazała. Nadeszła ta chwila, której David nigdy się nie spodziewał. Z wściekłością przywalił w szarą ścianę stojąc przez chwile bez ruchu. Spróbował jeszcze raz przeanalizować całą sytuacje. Przecież to niemożliwe... Próbował się pocieszyć. A jednak. Nagle usłyszał szmer otwierających się drzwi. Przyszła Melanie. W zaledwie sekundę znalazł się w jej objęciach.
- Obiecuję, że wrócę. Nie zostawię cię samej. - pocieszał siostrę. - Dam z siebie wszystko i wrócę...dla ciebie, dla taty, dla mamy. Powiedz mi tylko, że sobie poradzisz... Proszę. Zapewnij, że wszystko będzie u ciebie dobrze.
Obiecała.
- Zawsze uwielbiałeś wpakowywać się w kłopoty - uśmiechnęła się przez łzy- Gdyby ojciec żył na pewno byłby dumny. Dziękuje, że zawsze o mnie dbasz, że w twojej głowie zawsze jest miejsce na troskę o mnie. Ale pamiętaj... Trzymam Cię za słowo. - stanęła na przeciwko niego i ścisnęła jego dłonie. - Wróć, nie poddawaj się, biegnij bez chwili przerwy... Wierze w Ciebie. - puściła jedną rękę i zdjęła z szyi naszyjnik. - To prezent od mamy, nie pamiętam tego dobrze, ale dała mi to kiedy się urodziłeś. Tak długo jak będziesz go nosić, wszyscy będziemy nad tobą czuwać. - uśmiechnęła się ostatni raz i wyszła z pokoju. David spojrzał na wisiorek, który trzymał w ręce. Był piękny, złoty z zawieszką małego fioletowego kwiatuszka. "Zaopiekuj się nią"- poprosił i schował łańcuszek do kieszeni. Czekając na mentorkę czy kogokolwiek kto mógłby wyjaśnić mu co ma teraz zrobić oparł się o okno i spojrzał na ogromną przestrzeń rozpościerająca się za szybą.
Powrót do góry Go down
Lexis

avatar

Liczba postów : 56
Join date : 02/07/2013
Imię : Lou

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Wto Sie 20, 2013 11:44 pm

Po tym jak wysiedli z auta dziewczyna ujrzała bardzo duży budynek Pałacu Sprawiedliwości i powiedziała-No to chyba ostatnie minuty,które mogę wykorzystać na przytulanie się i ostatnie wspólne rozmowy z bratem i ojcem.Lou poleciały kolejne łzy i dziewczyna poszła za mentorką do wskazanego przez nią pokoju gdzie Lou czekała na rodzinę. Parę sekund później zjawił się ojciec i brat ,nie zdążyli nic powiedzieć a Lou mocno ich ściskała ten ostatni raz.Larry wiec ,że nie miałam lepszego brata i kocham cie takim jakim jesteś jak nie przeżyje proszę zaopiekuj się dobrze tatą oraz naszymi zwierzętami-chodź nie był wrażliwy to pierwszy raz poleciał mu łzy-Tato.. jesteś najlepszy i pamiętaj zawsze pozostaniesz w moim sercu tak jak mama i dziękuje wam ,że jesteście teraz ze mną i mnie wspieracie.Lou pożegnała się z najbliższą jej rodziną i wyszła z pokoju ze smutkiem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Victoria Davis

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 20/08/2013
Imię : Victoria

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Wto Sie 20, 2013 11:55 pm

Victoria siedząc na fotelu, przypomniały się czasy kiedy to ona musiała tam być. Nie spodziewała się, że ktokolwiek do niej przyjdzie, ale jednak. Przyszedł ten nieśmiały, mądry chłopak z, którym siedziała w ławce. Ta chodząca niezdara, przyszła i po prostu trzymała ją za ręce. Nie zamienili wtedy nawet jednego słowa. Ponieważ wiedzieli. Wspominając ten dzień, uśmiechnęła się do siebie smutno. Dzieciaki w końcu wyszły.
- No... Nie płaczcie - pocieszyła ich niezdarnie - Nie rozczulajcie się nad sobą. Ja nigdy nie miałam wątpliwości co do swojej wygranej~
Tak. Wiedziała,że wygra już na początku. Nie wygrywała dla tego chłopca, wygrywała ponieważ życie jest wielkim darem, a ona musiała go jeszcze raz spotkać. Miała nadzieje,że oni też nie ustaną w tym biegu do celu.
- Musimy zaraz iść...Opowiecie mi coś o sobie? - zagadywała
Powrót do góry Go down
Nana

avatar

Liczba postów : 37
Join date : 02/07/2013
Imię : David

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Sro Sie 21, 2013 12:22 am

-17 lat, dystrykt X, wychowała mnie siostra.- odpowiedział szybko.- Nie mam żadnego pomysłu na to jak przeżyć. Umiem posługiwać się kosą. Wystarczy? - spytał i odwrócił głowę w drugą stronę. Nie lubił jej. W sumie było mało osób, które lubił, ale ta kobieta wyjątkowo działała mu na nerwy.
Powrót do góry Go down
Lexis

avatar

Liczba postów : 56
Join date : 02/07/2013
Imię : Lou

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Sro Sie 21, 2013 12:25 am

No jasne -odpowiedziała jakby zmęczonym głosem.-Jak już wiesz jestem Lou na nazwisko mi Sandor ,urodziłam się na wsi dlatego teraz też mam hodowle i będzie mi jej brakować oczywiście mam 16 lat i chce się wiele jeszcze nauczyć jeśli przeżyje.Lou naprawdę podziwiała za taką odwagę mentorkę dla tego też od niej chciała się wiele nauczyć i opowiadała dalej jaki ma plan na przeżycie-Najgorzej poradzę sobie z wchodzeniem na drzewo w tym problem jest ,że ja nie umiem się wspinać i nie będe mogła ,ale mam ostrzep ,który być może bardziej mi pomoże nić wspinanie się po drzewach hmm.. co by tu jeszcze ci powiedzieć ..no na pewno chce chronić tych młodszych przed niebezpieczeństwem i powinnam szybko biegać ,ale kondycje się jeszcze poćwiczy-Lou skończyła gadać o swoim planie woliła chwile odsapnąć i zapytała Vicie-A jak tam twój chłopak? -Lou uśmiechnęła się i próbowała na chwile zapomnieć o tym jak może umrzeć
Powrót do góry Go down
Victoria Davis

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 20/08/2013
Imię : Victoria

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Sro Sie 21, 2013 12:36 am

Victoria klepnęła się otwartą ręką w czoło. Przecież wiem gdzie się urodziła ta dziewuszka, jesteśmy z tego samego dystryktu. Trzeba było dać im lekcje. Objęła twarz chłopca rękoma i przysunęła blisko swojej. W jej czerwonych oczach, widać było mordercze spojrzenie chociaż na ustach miała szeroki uśmiech a słowa brzmiały łagodnie.
- Słuchaj. Po części ode mnie zależy zwiększenie twojej szansy na przeżycie. Będą chwile kiedy będziesz zamarzał, albo głodował, a wtedy chociażby posiłek albo zapałka mogą okazać się na wagę złota. Więc może przestań zachowywać się jak rozpieszczony gówniarz i zachowasz się odrobinę milej co?
Odsunęła się od chłopaka i podeszła do dziewczyny.
- Więc chcesz ratować małe dziewczynki tak? Widzę,że mamy tu bohaterkę - powiedziała spokojnie - martw się najpierw o siebie, chyba,że chcesz wąchać kwiatki od dołu.
Z wesołym uśmiechem czekała na jakąś reakcję. To się jej trafili trybuci, nie ma co!
Powrót do góry Go down
Nana

avatar

Liczba postów : 37
Join date : 02/07/2013
Imię : David

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Sro Sie 21, 2013 12:41 am

- Po części. - powtórzył - Zamiast tego całego przedstawienia mogłabyś nas czegoś nauczyć. - odpowiedział i uśmiechnął się do niej z ironią i znów wrócił do wpatrywania się w jeden punkt na końcu długiego korytarza. - Chociaż powiedz nam co nas teraz czeka oprócz śmierci, bo o tym już mówiłaś.
Powrót do góry Go down
Victoria Davis

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 20/08/2013
Imię : Victoria

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Sro Sie 21, 2013 12:48 am

Vicky jednym ciosem powaliła chłopca na ziemię, przytrzymując go swoim ciężkim butem. Trzeba go nauczyć dyscypliny.
- Znaj swoje miejsce - wycedziła ze słodkim uśmiechem ale po chwili podała mu rękę i pomogła wstać, mówiąc nagle szeptem - Posłuchaj... Naprawdę zależy mi by Ci pomóc... Arena to istne piekło. Jeśli nie jesteś silny psychicznie, nie masz praktycznie żadnych szans. Wszystko jest tu w głowie, rozumiesz? Ale jesteś narwany, więc wierze w Ciebie. Podobasz mi się.
Mrugnęła porozumiewawczo i przyłożyła sobie palec do ust, na znak, że to było mówione w tajemnicy. Energicznym krokiem ruszyła w stronę stacji.
- Idziemy nerwusie i bohaterko! - zawołała ich i wyszła.
z/t
Powrót do góry Go down
Lexis

avatar

Liczba postów : 56
Join date : 02/07/2013
Imię : Lou

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Sro Sie 21, 2013 12:50 am

Nie bądź taka ostra dla niego !-odpowiedziała wkurzonym wyrazem twarzy-I nie zapominaj się hm... może trochę prywatności co ty sobie myślisz zbliżając tak blisko twarz do twarzy tego młodzieńca nachalna damulko co ?-Lou już tego nie wytrzymywała z zazdrości chciała przywalić Vici w twarz.-A i wiesz jakoś nie myślę tylko o sobie nie tak jak ty, ty samolubno hmm... no pewno jeszcze dziewico na to wygląda i wiesz nie mam zamiaru paczyć jak dziecko umiera.-Ostatnie słowo Lou na dziś było pożegnaniem chodź ona nie przepadała za swoją mentorką-Dobranoc
Powrót do góry Go down
Nana

avatar

Liczba postów : 37
Join date : 02/07/2013
Imię : David

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Sro Sie 21, 2013 9:23 am

David patrzył na nią z obojętnym wyrazem twarzy. Nie wydał z siebie ani słowa. To i tak było bez sensu. Spojrzał jeszcze raz w stronę mentorki. Tym razem się nie pomylił. Ta kobieta jest pełna sprzeczności. Po czym poszedł za młodą dziewczyną, której imienia nawet nie znał. W przeciwieństwie do niej nie odezwał się do mentorki nawet jednym słowem. Kto wie czego chce ta baba.
Powrót do góry Go down
Lexis

avatar

Liczba postów : 56
Join date : 02/07/2013
Imię : Lou

PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   Sro Sie 21, 2013 12:03 pm

Lou brakowało już słów i nie odezwała się nawet jednym słowem do mentorki. Dziewczyna miała dosyć tej bez sensownej rozmowy i ciągłego obrażania , zwróciła wzrok w stronę chłopaka którego jeszcze dobrze nie znała ,ale chciała się z nim zaprzyjaźnić ,wiec postanowiła iść za nim.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pałac Sprawiedliowści   

Powrót do góry Go down
 
Pałac Sprawiedliowści
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~Igrzyska Śmierci~ :: DYSTRYKTY :: Dystrykt X :: Dystrykt-
Skocz do: